Magazyn Studentów Politologii i Dziennikarstwa UMCS
POLFORMANCE

Dmytro Herasymenko
11 maj 2026
Europa słynie z wielu rzeczy – Stary Kontynent jest znany jako miejsce wyjątkowej, wysokiej kultury, złożonej historii oraz narodzin rewolucyjnych idei. Jednak również w obszarze energetyki państwa europejskie są znane jako takie, które borykają się z możnością pokrycia własnego zapotrzebowania energetycznego. Z tego powodu Unia Europejska od wielu lat liczy na dostawy energii z zewnątrz.

Jednym z najważniejszych partnerów w tej dziedzinie była Federacja Rosyjska, jednak prowadzona przez nią neoimperialistyczna polityka wyraźnie pokazała, że jest ona partnerem zawodnym. Dlatego już od lat Unia Europejska rozszerza i dywersyfikuje źródła, z których pochodzi energia dla gospodarek państw członkowskich, które z upływem czasu nie stają się mniej energochłonne. Jednym z rozwiązań mających na celu zwiększenie liczby źródeł energii są elektrownie jądrowe, a w szczególności małe reaktory modułowe, które decydenci polityczni rozpatrują jako alternatywę dla zwykłych, konwencjonalnych elektrowni jądrowych.
Odpowiedzi na pytania udzieliła Pani dr hab. Justyna Marzec – adiunkt w Instytucie Stosunków Międzynarodowych na Wydziale Politologii i Dziennikarstwa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Wśród zainteresowań naukowych Pani Profesor Marzec znajdują się takie tematy, jak zarządzanie kryzysowe, systemy wczesnego ostrzegania oraz bezpieczeństwo energetyczne. Swoją rozległą wiedzą w tym ostatnim obszarze Profesor Marzec przybliży sytuację małych reaktorów modułowych w Europie.
1. Czym są małe reaktory modułowe?
Małe reaktory modułowe (Small Modular Reactors, SMR) to niewielkie reaktory jądrowe projektowane jako powtarzalne moduły, które można łączyć w większe układy w zależności od zapotrzebowania na energię. SMR-y posiadają relatywnie niewielką moc (zazwyczaj do 300 MW elektrycznych na moduł). Oznacza to, że ich kluczowe komponenty są produkowane seryjnie w fabrykach, a następnie transportowane i montowane na miejscu instalacji.
SMR-y projektowane są z myślą o wyższym poziomie bezpieczeństwa pasywnego, większej elastyczności zastosowań oraz krótszym czasie realizacji inwestycji w porównaniu z klasycznymi elektrowniami jądrowymi.
2. Na czym polega różnica pomiędzy małymi reaktorami modułowymi a konwencjonalnymi elektrowniami jądrowymi?
Różnic jest kilka. Po pierwsze, jeśli chodzi o skalę mocy, SMR – jak wspomniano wcześniej – osiągają zazwyczaj do 300 MW elektrycznych na moduł, podczas gdy konwencjonalne elektrownie jądrowe osiągają moc rzędu 1000–1600 MW.
Po drugie, model budowy. Konwencjonalne elektrownie jądrowe są projektowane pod konkretnego odbiorcę, natomiast SMR-y to produkty seryjne, ustandaryzowane.
Po trzecie, elastyczność lokalizacji. Konwencjonalne elektrownie jądrowe mogą być budowane jedynie w ściśle określonych lokalizacjach ze względu na wymagania techniczne, np. dostęp do dużej ilości wody chłodzącej ogranicza liczbę potencjalnych miejsc, które często są determinowane bliskością morza lub dużych rzek.
Małe reaktory modułowe mogą być lokalizowane w znacznie szerszym zakresie miejsc niż konwencjonalne elektrownie jądrowe, ponieważ wymagają mniejszych ilości wody chłodzącej, mniejszych stref ochronnych i mogą być instalowane na terenach poprzemysłowych lub częściowo pod ziemią. Mimo tej elastyczności lokalizacja SMR-ów nadal musi spełniać rygorystyczne wymogi bezpieczeństwa jądrowego, stabilności geologicznej oraz ochrony fizycznej, a także uzyskać pełną akceptację regulacyjną i środowiskową.
Po czwarte, koszty początkowe. Pojedynczy SMR wymaga niższego kapitału początkowego, choć koszt jednostkowy energii może być wyższy niż w przypadku dużych reaktorów. Dla przykładu, SMR-y kosztują około 2–3 mld USD za moduł ok. 300 MW, niższy próg wejścia kapitałowego, możliwość etapowania inwestycji; koszt konwencjonalnej elektrowni jądrowej o mocy 1000–1600 MW w Europie często zbliża się do 10–12 mld USD lub więcej; bardzo wysoki koszt początkowy i długi czas realizacji.
Gdybyśmy chcieli wyobrazić sobie różnicę, to klasyczną elektrownię jądrową można porównać do jednej ogromnej elektrowni węglowej albo wielkiej fabryki, która od początku musi być zbudowana w całości i pracuje z maksymalną mocą. Natomiast SMR-y można porównać do klocków LEGO albo kontenerów energetycznych – każdy moduł jest samodzielną „kostką mocy”. Jeśli potrzeba więcej energii, dokłada się kolejne moduły, zamiast budować wszystko od nowa.
3. Czy państwa Unii Europejskiej powracają w czasach dzisiejszych do idei energii jądrowej?
Tak, obserwujemy wyraźny renesans zainteresowania energią jądrową w Unii Europejskiej. Wynika on z kilku czynników:
potrzeby dekarbonizacji gospodarki,
dążenia do bezpieczeństwa energetycznego po ograniczeniu dostaw surowców z Rosji,
niestabilności produkcji energii z odnawialnych źródeł energii.
Państwa takie jak Francja, Polska, Czechy, Rumunia czy Holandia aktywnie rozwijają lub planują zarówno duże elektrownie jądrowe, jak i SMR-y. Jednocześnie istnieją państwa (np. Niemcy i Austria), które pozostają sceptyczne wobec energetyki jądrowej.
4. W kontekście prowadzonej od dłuższego czasu przez Federację Rosyjską wojny hybrydowej przeciwko państwom europejskim, czy mogą nam grozić sabotaże i dywersje na małych reaktorach modułowych?
Elektrownie jądrowe – zarówno konwencjonalne, jak i małe reaktory modułowe – od zawsze zaliczane są do infrastruktury krytycznej państwa, a więc do obiektów o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa, stabilności gospodarki oraz funkcjonowania społeczeństwa. Z tego powodu były one potencjalnym celem sabotażu i dywersji już przed rozpoczęciem wojny w Ukrainie, a obecna sytuacja geopolityczna jedynie zwiększa skalę i intensywność tych zagrożeń.
W warunkach wojny hybrydowej ryzyko obejmuje nie tylko ataki fizyczne, lecz także cyberataki, dezinformację, próby destabilizacji społecznej oraz działania pośrednie. SMR-y, mimo że są mniejsze, projektowane są z myślą o ograniczeniu skutków ewentualnych incydentów (mniejsza ilość paliwa, systemy pasywne, możliwość lokalizacji podziemnej), a ich rozproszenie może paradoksalnie zwiększać odporność systemu energetycznego w porównaniu z kilkoma dużymi, scentralizowanymi elektrowniami.
5. Jakie są wady i zalety małych reaktorów modułowych?
Zaczynając od zalet, przede wszystkim należy zwrócić uwagę na wysoki poziom bezpieczeństwa pasywnego, który odnosi się do projektowania SMR-ów w taki sposób, aby w sytuacjach awaryjnych wyłączały się samoczynnie – bez udziału człowieka i bez zasilania. Proszę sobie wyobrazić samozamykający się zawór, który odcina dopływ wody w przypadku pęknięcia rury. Dodatkowo wspomniany krótszy czas budowy. Jak wskazałam powyżej, standaryzacja i przyjęcie modułu jako formy reaktora przyspiesza możliwość jego eksploatacji. Budowa jednego modułu SMR wymaga znacznie mniejszego kapitału niż duża elektrownia.
Jednocześnie możemy wskazać kilka wad, wśród których brak pełnej komercyjnej dojrzałości technologicznej powoduje, że większość projektów SMR znajduje się na etapie wdrożeń lub pilotaży, co można porównać do nowego modelu samochodu, który jeszcze nie jeździ masowo po drogach.
Uwzględniając opłacalność inwestycji w przeliczeniu na jednostkę mocy, SMR-y są obecnie droższe w porównaniu z klasycznymi elektrowniami jądrowymi. Do wad SMR-ów należy również zaliczyć otoczenie regulacyjno-prawne. Obowiązujące przepisy były tworzone z myślą o dużych elektrowniach, dlatego SMR-y wymagają nowych procedur licencyjnych. Warto również zasygnalizować problem akceptacji społecznej instalacji jądrowych.
Mimo mniejszej skali SMR-y nadal budzą obawy części społeczeństwa, szczególnie gdy mają powstać w pobliżu miejsca zamieszkania – podobnie jak w przypadku protestów przeciwko budowie dużej infrastruktury w sąsiedztwie osiedli.
6. Czy małe reaktory modułowe są dobrym rozwiązaniem na rosnące zapotrzebowanie energetyczne Europy?
SMR-y nie są rozwiązaniem uniwersalnym, ale mogą stanowić istotny element miksu energetycznego Europy. Najlepiej sprawdzą się jako uzupełnienie odnawialnych źródeł energii, stabilne źródło energii dla przemysłu energochłonnego oraz narzędzie zwiększania bezpieczeństwa energetycznego w regionach peryferyjnych i słabiej skomunikowanych z głównymi sieciami przesyłowymi.
Z perspektywy strategicznej dywersyfikacja nośników energii jest zawsze rozwiązaniem korzystnym, ponieważ zwiększa elastyczność systemu energetycznego, ogranicza ryzyko uzależnienia od jednego źródła oraz poprawia odporność na kryzysy gospodarcze, klimatyczne i geopolityczne. W tym ujęciu SMR-y nie powinny być traktowane jako alternatywa dla dużych elektrowni jądrowych czy odnawialnych źródeł energii (OZE), lecz jako komplementarne uzupełnienie, które poszerza wachlarz dostępnych technologii i zwiększa zdolność Europy do reagowania na zmienne warunki popytu i podaży energii.
Właśnie tak wygląda cała sytuacja z małymi reaktorami modułowymi w Europie. Energia nuklearna jest ciekawym rozwiązaniem na rosnące zapotrzebowanie na efektywną i zieloną energię, choć niekoniecznie innowacyjnym. Czy jednak SMR-y staną się nową erą elektrowni jądrowych, pokażą czas i praktyka ich użycia.
Korekta: Kateryna Shevchenko