Magazyn Studentów Politologii i Dziennikarstwa UMCS
POLFORMANCE

Kacper Doliński
27 mar 2026
Gdy myślimy o autorach różnego rodzaju powieści lub widzimy w księgarniach nowe romanse, kryminały czy książki fantastyczne, czasami zastanawiamy się, jak stopniowo powstawała dana historia w głowie autora oraz co kryły jego notatniki i robocze pliki na laptopie. Rzadziej jednak myślimy o tym, jak wyglądał proces wydawniczy takiego tekstu. Ktoś napisał książkę – i co dalej? Jak właściwie wygląda wydanie książki? To pytanie szczególnie interesuje debiutantów, zafascynowanych możliwością zostania pisarzem i zdobycia fanów swojej twórczości.
Aby zaistnieć na rynku wydawniczym, najpierw trzeba mieć kompletny tekst. Wydawnictwa chętnie przyjmują powieści, reportaże, wiersze, a nawet interesujące pamiętniki. Z kolei plany wydania własnego podręcznika lub kompendium wiedzy, na przykład o historii czy biografii jakiejś postaci, lepiej na razie porzucić. Tego typu publikacje przyjmowane są zazwyczaj od osób sprawdzonych – dziennikarzy, historyków czy innych specjalistów w danej dziedzinie, którzy zawodowo się nią zajmują, a nie od debiutantów.
Kiedy czujemy się już gotowi, by pokazać światu swoje opowiadanie, należy poszukać wydawnictw. Najlepiej znaleźć w Internecie wydawców otwartych na debiuty i oczywiście zrobić o nich porządny research. Można trafić na firmę, która funkcjonuje na rynku od niedawna – informacje na jej stronie internetowej są niejasne lub mało konkretne, albo preferuje ona wyłącznie konkretne gatunki książek, na przykład tylko young adult. Najwięcej danych można zazwyczaj znaleźć na stronie głównej oraz w zakładce „Dla autora”.
Do wybranej oficyny wydawniczej należy wysłać e-mail z propozycją wydawniczą, która obejmuje opis książki oraz biogram autora. Jeżeli ktoś ma własny projekt okładki i blurba, również można je załączyć, aczkolwiek wydawcy preferują szaty graficzne od ich twórców. Czyjaś wizja może posłużyć jako wzorzec dla przyszłego projektu. Ktoś, kto nie skończył osiemnastu lat nie musi ukrywać swojego wieku. Jeśli książka spodoba się wydawnictwu, a jej autor jest niepełnoletni, konieczna będzie pisemna zgoda rodzica lub opiekuna prawnego jako część umowy wydawniczej. Oczywiście trzeba pamiętać, by w wiadomości załączyć całość napisanej przez powieści (chyba że dane wydawnictwo chce pewien fragment). Na odpowiedź często czeka się miesiącami, dlatego nie warto ograniczać się do jednego domu wydawniczego. Można wysłać propozycję do dziesięciu, a nawet trzydziestu wydawnictw. To, że ktoś zechce przyjąć propozycję, nie jest takie pewne. Niektórzy mogą w ogóle nie wysłać informacji zwrotnej, co oznacza, że wydawca nie jest zainteresowany tekstem.
Do wydania książki są trzy drogi:
Self-publishing
Autor sam opłaca hurtownie, korektorów, grafików itd., ale jest to proces trudny i najlepiej jest mieć wtedy działalność nierejestrowaną.
Wydawnictwa vanity
Autor płaci wydawcy tysiące, a ten zajmuje się całym procesem.
Wydawnictwa tradycyjne
Tu autor nie płaci za publikację, a wydawnictwo zajmuje się korektą, okładką, składem itd. Oczywiście do wydawnictw tradycyjnych o wiele trudniej się dostać – przyjmuje się autorów, którzy mają wyrobione nazwisko.
Jeżeli znajdzie się chętny wydawca, należy pragmatycznie rozważyć jego ofertę. W przypadku wydawnictwa typu vanity pierwszą rzeczą, na którą trzeba zwrócić uwagę, jest cena za wprowadzenie książki na rynek, a także koszty korekty, marży handlowej i innych usług. Ostateczna kwota zależy między innymi od objętości książki, ceny papieru oraz liczby egzemplarzy. Pięćset egzemplarzy to niewiele, jednak dla debiutanta i tak może to być dobry początek. Warto również zadbać o to, aby później książkę można było kupić w różnych księgarniach w Polsce, a nie tylko na stronie wydawnictwa.
Kolejną istotną rzeczą jest oferowany procent przychodu za jeden sprzedany w sklepie egzemplarz. Jeżeli ktoś proponuje 15%, lepiej poszukać innego wydawcy – chyba że jest to wydawnictwo tradycyjne. Warto jeszcze zwrócić uwagę na to, jak wygląda kwestia dodruków. Najlepiej znaleźć takie wydawnictwo, w którym autor nie płaci za ponowną edycję książki.
Wielu autorów odradza korzystanie z wydawnictw typu vanity. Po otrzymaniu pieniędzy od autora często nie angażują się one w dalszą promocję książki, a spotkania autorskie organizują niechętnie. Istnieje również duże ryzyko trafienia na oszustów, którzy albo w ogóle nie wydadzą książki, albo zrobią to na najtańszym, niskiej jakości papierze offsetowym, a następnie nie podejmą żadnych działań promocyjnych poza sporadycznymi postami w mediach społecznościowych. Oczywiście istnieją zarówno lepsze, jak i gorsze wydawnictwa vanity, a część autorów dobrze ocenia współpracę z tego typu firmami.
Vanity często ukrywają się pod nazwą: ,,Wydawnictwo self publishingowe” – to jest to samo. Dziś już wszyscy wiedzą, czego się spodziewać po vanity. Nie należy wierzyć w to, że gdy wydawnictwo twierdzi, że współfinansuje wydanie książki, a nie każe autorowi płacić całej kwoty to nie są vanity – jest nadal to samo. Takie firmy najczęściej odpisują krótko po wysłaniu propozycji wydawniczej. Zachęcają do zapisów do newslettera, w którym dzielą się radami dla pisarzy. W swych propozycjach są przemili, oferują naprawdę wysoki procent przychodu, wypuszczenie książki do księgarń w miesiąc, ale za horrendalny kosztorys, a za dodruki płaci autor. W takich właśnie najczęściej są organizowane konkursy, w których wygrana pozycja literacka otrzyma dodatkową promocję, i tylko za nią autor nie będzie płacił. Inne koszty jak najbardziej pokrywa.
Propozycje epatują początkujących twórców samym tym, że książka zostanie wydana w miesiąc, ale należy skonstatować, że przez ten czas muszą zrobić co najmniej dwie korekty, autorowi wysłać naniesione zmiany do zatwierdzenia, zaprojektować propozycje okładek, skład, druk paruset egzemplarzy i rozesłać je do polskich księgarń. Czy naprawdę można to porządnie zrobić w miesiąc? A gdy książka jest obszerna objętościowo? Przecież nie jeden tekst czeka na wydanie. W kolejce do drukarni jest pełno tytułów, nad którymi trwają staranne prace. Porządny wydawca odpowie po kilku miesiącach, da do zrozumienia, że zapoznał się z tekstem, napisze coś o fabule i opowie, co mu się spodobało w książce.
Warto też zwrócić uwagę na oferowaną promocję – ograniczenie się do postu na Facebooku i recenzji od paru blogerów jest niepoważne. W wydawnictwach tradycyjnych, gdzie autor nie ponosi kosztów publikacji, pracownicy zazwyczaj dokładają większych starań, aby dany tytuł odniósł sukces sprzedażowy.
Istotnym elementem jest także umowa wydawnicza. Wszelkie wątpliwości warto przed jej podpisaniem skonsultować z wydawcą lub prawnikiem. Koniecznie trzeba sprawdzić, czy jej treść jest zgodna z tym, co wam proponowano w e-mailach.
Niestety skończyły się już czasy, w których autor mógł pozostać anonimowy lub jedynie pojawiać się na spotkaniach autorskich. Wiele wydawnictw wręcz oczekuje od pisarzy aktywnie prowadzonych social mediów. Szkoda, że liczba followersów jest ważniejsza od książek. Jest to zmora autorów, ale takie panują realia. Pisarz musi dziś zdobywać czytelników nie tylko swoją twórczością, lecz także własną osobą. Dlatego wielu autorów regularnie publikuje posty i rolki na Instagramie czy TikToku. Dobrze też publikować na Wattpadzie. Ostatnio polski rynek wręcz hurtowo zalewają książki z Wattpada, które stają się trendami w mediach, a nawet bestsellerami, a ich autorzy mają już gotowych czytelników.
Etapy wprowadzania danego tytułu do księgarń, sposoby na jego wypromowanie, jak dobrze zareklamować się u wydawcy to tematy na osobne artykuły. Środowisko wydawnictw, książek i ich autorów jest złożone i pełne niuansów. Jeżeli do tej pory pisaliście, jak to się potocznie mówi, „do szuflady”, a chcielibyście podzielić się swoją twórczością z szerszym gronem odbiorców, warto rozważyć jej wydanie. Zanim jednak zdecydujecie się na ten krok, dobrze jest jeszcze raz wrócić do swojego tekstu. W tekście niemal zawsze można dopatrzeć się jakichś błędów, różnych nieścisłości, np. w konstrukcji czasowej lub fabule, a pomysły na rozwój akcji i ulepszenia mnożą się w nieskończoność.
Korekta: Yelyzaveta Lyshchenko